wtorek, 8 stycznia 2013

Flormar Terracota Powder + makijaż Night Fever

Dziś chciałam Wam pokazać rozświetlające pudry/róże z Flormaru bo są bardzo fajne - dobrze się trzymają, ładnie rozświetlają, bardzo wydajne.

Kupiłam 2 odcienie: 25 i 46.

Pierwszy to taki raczej rozświetlacz, w opakowaniu wygląda dość dziwacznie ale po zmieszaniu kolorki tworzą naprawdę piękny efekt, który ciężko uchwycić na zdjęciu. Daje efekt tafli z maleńkimi migoczącymi drobinkami.

Drugi natomiast to rozświetlający róż o ślicznym brzoskwiniowym odcieniu.

Cena w sklepie to ok. 35zł
Pojemność- 9g.
Produkt wypiekany




nr 25 na skórze prezentuje się mniej więcej tak:



I mam jeszcze szybciutki makijaż- smoky eyes w fioletach i cieniowane połyskujące usta



Może się komuś przyda na jakąś imprezę  :)

Makijaż a'la Marilyn Monroe

Dziś makijaż inspirowany Marilyn Monroe. Gwarantuję że będzie pasował do każdej kreacji i na każdą okazję-czy to bal czy impreza w gronie przyjaciół. Kobiecy, uniwersalny, ponadczasowy.



Postanowiłam trochę "odmłodzić" ten makijaż poprzez lekką zmianę kolorów ( usta malinowe zamiast czerwieni i powieka w cielistym odcieniu co daje bardziej naturalny efekt), więc może przypasuje młodszym dziewczynom które boją się że w czerwonej szmince i białej powiece będa wyglądać zbyt staro.






Makijaż Sylwestrowy dla odważnych

Dziś przedstawiam Wam odważną, graficzną propozycję makijażu Sylwestrowego.

 Musicie mi wybaczyć, zdjęcia twarzy nie będzie :( Pierwszy raz w życiu pomalowałam jedno oko, bez reszty twarzy, nigdy tak nie robię ale dzisiaj po prostu nie wyrobiłabym się z czasem żeby się pomalować, zmyć i przemalować na wersję dzienną :(

Makijaż wykonany przy użyciu niewielkiej ilości kosmetyków:



-żelowy eyeliner Catrice
-czarna kredka Vipera
-srebrna kredka Jumbo Sephora
-srebrny holograficzny brokat

I makijaż:



Zbliżenie na detal:



I zdjęcie poglądowe żebyście mogły sobie wyobrazić jak makijaż rozmieszczony jest względem twarzy (musiałam zrobić w czerni i bieli bo resztę twarzy miałam nie pomalowaną):



Do takiego makijażu usta zostawiłabym raczej neutralne-pomalowane szminką w naturalnym odcieniu lub tylko pociągnęłabym błyszczykiem.

Makijaż - Christmas Lights

Prosty makijaż oka do wykorzystania w okresie świąteczno-karnawałowym.
Opcjonalnie kropeczki eyelinerem można zastąpić przyklejonymi cyrkoniami-wersja bardziej sylwestrowa.


Makijaż- Mistletoe and Wine z paletką Sleek Sparkle 2

Dziś pierwszy makijaż przy użyciu paletki Sleek Sparkle 2.

Jako że do świąt coraz bliżej- chciałam zrobić coś w tym klimacie.

3 kolory jakie najbardziej mi się kojarzą ze Świętami to czerwień, zieleń i złoto.


Makijaż:





Do makijażu użyłam:
- bazę pod cienie FM Group
- cienie z paletki Sleek Sparkle 2:



- Cień Flormar nr 14
- do kresek: złoty cień zmieszany z Duraline Inglota oraz brązowo-bordowy cień zrobiony przeze mnie
- pod łuk brwiowy cień Vipera- Eye 04
- zestaw cieni do brwi Catrice
- podkład Rimmel Wake Me Up
- korektor Full Coverage Flormar 01
- brązer Sleek ( z zestawu contour set light)
- róż Sleek Suede
- rozśiwetlacz FM Group w kolorze Golden Jewel
- konturówka wodoodporna Sephora w kolorze Red
- szminka Clinicue

Zakochałam się w tej paletce

Sleek Sparkle 2


Przedstawiam cudowną paletkę Sleek Sparkle 2:




Zbliżenia:




I na dłoni:


Barry M- Petrol Black

Dziś chciałam Wam przedstawić sypki cień firmy Barry M (niestety firma nie dostępna w Polsce, ja kupowałam na e-bayu).

Kolor 98- Petrol Black, czyli czerń mieniąca się na turkusowo-fioletowo w zależności od rodzaju i kąta padania światła. Cień kameleon. Bardzo lubię takie nie oczywiste kolory.



Cien nałożony na cień w kremie Maybelline Color Tattoo - Timeless Black



Niby petrol a mi i tak się kojarzy z żuczkiem gnojowym  :P




A tak generalnie to ostatnio mało kiedy robię jakieś "większe" makijaże, zazwyczaj tylko kreska, jakiś błyszczyk na usta i heja  :) Więc mój codzienny wygląd przedstawia się mniej więcej tak:





Makijaż- Burgundy Line

W tym sezonie jednym z najmodniejszych kolorów jest burgund. Bardzo lubię ten kolor, tak samo jak i butelkową zieleń.
Dlaczego by więc nie przenieść go na oko?

Do makijażu użyłam:
- na całej powiece cień Inglot 153 z nowej serii Noble Collection
- Bordowy, brązowy i czarny cień z paletki Sleek Darks
- bordowy eyeliner zrobiony z czerwonego i czarnego eyelinera w żelu



Widzi się Wam bordo na oku czy się Wam nie widzi??  :)

Makijaż- Copper&Gabanna

Makijaż w odcieniach miedzi, czyli w jednym z kolorów w których czuję się najlepiej.




Na ustach pomadka Inglot Freedom system nr 22. Kocham jej kolor, tylko ma dosyć duże drobinki, które niestety przemieszczają się po twarzy. Ale i tak ją lubię



Cienie użyte do makijażu:



Od lewej:

- brąz- Flormar nr M07

- złocisty beż- Flormar nr 14- jeden z moich ulubionych cieni, używam go do prawie każdego makijażu. Jest lekko perłowy ale nie za mocno

- kremowa perła - nr 15 (Flormar)- świetny do akcentowania wewnętrznego kącika oka. Jest jeszcze całkiem biały -nr 01. Kiedyś malowałam na niewielkim pokazie mody wraz z drugą wizażystką i ten jeden cień zrobił nam praktycznie cały makijaż bo na pierwszym miejscu miała być mocno rozświetlona cera. Cień posłużył nam jako rozświetlacz,pięknie to wyglądało

- lekko kremowy, matowy cień- Flormar nr M05- jego tez używam przy praiwe każdym makijażu pod łuk brwiowy



Również od lewej:

-rudy- Vipera Neo Joy nr 955- lekko perłowy o bardzo fajnej konsystencji. Dobra pigmentacja i świetna (jak na Viperę) trwałość

- miedziany- sypki cień Galaxy Vipera nr 136- zmieszany z Duraline Inglota posłużył mi do zrobienia kreski

Jesień to moja ulubiona pora roku- uwielbiam jej kolorystykę

Makijaż- Lavender Dream

Do wykonania kreski użyłam bardzo trwałej kredki  Kick It Side Skin79


Moją opinię na jej temat mozecie znalezć tutaj: http://martucha880.pinger.pl/m/15365128

Makijaż:




Makijaż- Purple Rain

Makijaż wykonany przy użyciu między innymi paletki Sleek Bad Girl.




Kupujemy podkład- SKŁAD

Oprócz prawidłowego doboru koloru niemniej ważny jest skład podkładu bo od niego zależy jak będzie miał działanie na naszą skórę.

Skład chemiczny podawany jest wg INCI (International Nomenclature of Cosmetics Indegrends- system nazewnictwa substancji chemicznych użytych jako składnik kosmetyków).

Nazwy podawane są w łacinie a składniki w kolejności zaczynając od tego którego procentowo jest najwiecej (dlatego na pierwszym miejscu zawsze znajduje się woda a nie dlatego że jest na "A"-aqua)

WAŻNE!!
Składniki których procentowy udział wynosi mniej niż 1% podawane są na końcu w kolejności alfabetycznej i często są to SKŁADNIKI AKTYWNE.
Warto więc nie przestawać czytać listy składników w połowie bo na końcu mogą być rzeczy które tak naprawdę nas interesują, nawet bym powiedziała ze od końca warto zacząć czytać

I teraz co możemy znalezć w podkładzie i jaki mają wpływ na naszą skóre poszczególne substancje:

AQUA (oznaczana również jako Aquathermal lub Eau)-woda. Jak już napisałam jest jej najwięcej w każdym produkcie, służy jako rozpuszczalnik w kosmetykach, nie ma bezpośredniego wpływu na skórę

OIL- olej. Do produkcji kosmetyków używa się olejów roślinnych (np. ziołowych, orzechowych).
Lepiej WYSTRZEGAĆ SIĘ natomiast Oleju Parafinowego (oznaczanego jako Mineral Oil lub Parafinum Liquidum) ponieważ zatyka on pory i skóra z czasem moze stać się problematyczna

ACID- kwas. Ma szerokie zastosowanie. Pełni funkcję ochronną oraz regulującą. Jest substancją aktywną

PARFUM/FRAGRANCE- substancje zapachowe. Często nie występują na opakowaniach produktów gdyż producent nie ma obowiązku podawania ich

CI- barwniki. Mogą być naturalne lub sztuczne (chemiczne). WYSTRZEGAMY SIĘ barwników chemicznych.
Barwniki naturalne oznaczone są numerami od 75100 do 77947. Jeśli barwnik znajdujący się w podkładzie mieści się w tym przedziale to jak najbardziej możemy go kupić

ALCOHOL- najczęściej etanol. Pełni funkcje nawilżajacą w podkładach.
UNIKAMY natomiast Alcohol Denat oraz Sopropyl Alcohol- są bardzo agresywne i wysuszają skórę

EMOLIENTY- czyli preparaty trwale nawilżające skórę. Natłuszczają, tworzą warstwę oleju, która blokuje odparowywanie wody z powierzchni skóry, wygładzają skórę, po wchłonięciu w głębsze partie zatrzymują wodę w skórze a także wchłaniają wodę z otoczenia. Są to związki zaczynające się od przedrostka CYCLO- (np.Cyclomethicone).
Z racji swoich własciwości wskazane zwłaszcza przy skórze suchej i dojrzałej

GLICERYNA- jest to przezroczysty alkohol o konsystencji syropu. Wiąze wodę w skórze i ułatwia przenikanie innych substancji do skóry (wskazania j.w.). W dużych ilościach moze uwrażliwiać skórę-ale nie ma się co bać; w podkładzie znajdziemy tylko bezpieczne ilości

SILICA- wygładzacz, wypełniacz zmarszczek.

TITANIUM DIOXIDE- biel tytanowa, dwutlenek tytanu. Jest to naturalna substancja uzyskiwana z czarnej rudy tytanu. Stosowana w kosmetykach jako rozjasniacz, zagęszczacz, zmetniacz. Odporny na światło, stąd jego zastosowanie jako filtr.

KONSERWANTY- niestety nieuniknione przy produkcji kosmetyków. Ich zadaniem jest hamowac rozwój drobnoustrojów, utrzymywać kosmetyki w stanie pozbawionym zanieczyszczeń podczas ich wytwarzania, pakowania i stosowania.

Oczywiście lista składników jest znacznie dłuższa, wymieniłam te najczęściej uzywane i te na które warto zwrócić uwagę przy zakupie podkładu. Mam nadzieję że komuś się przyda chociażby w ramach ciekawostki

Jak prawidłowo dobrać kolor podkładu

Powstało już na ten temat wiele artykułów i porad profesjonalnych wizażystów więc może będę wtórna,ale z tego co widzę wybór podkładu wcale nie jest prostą sprawą.

Po pierwsze z moich obserwacji wynika że 80% kobiet ma zle dobrany kolor podkładu, który wyrażnie odcina się od koloru ich skóry, jest za jasny lub za ciemny, za żółty lub za różowy;
po drugie pracuję na stoisku kosmetycznym i wiem co kobiety mówią jak przychodzą kupować podkład- "poproszę podkład ale jakiś ciemny bo blada jestem"; albo sprawdzają kolor na ręce, przedramieniu i kto wie na czym jeszcze.

BŁĄD!

Przede wszystkim kolor podkładu powinien mieć kolor dokładnie taki jak nasza skóra. Nie jaśniejszy, nie ciemniejszy-taki sam.
Jeśli chcemy stworzyć efekt fikcyjnej opalenizny robimy to pózniej za pomocą pudru brązującego.

Od czego zacząć??

1. OKREŚLENIE TONACJI SKÓRY

Przede wszystkim musimy określić tonację naszej skóry-czy jest ona ZIMNA czy CIEPŁA. Na tej podstawie będziemy wiedzieć jakiego odcienia mamy szukać- a mianowicie odcieni zimnych-do skóry o tonacji zimnej a odcieni ciepłych do skóry o tonacji ciepłej.
Jest to zdecydowanie najtrudniejsza część, dobrze skorzystać z porady kogoś kto się na tym zna.
Ogólnie rzecz ujmując odcienie zimne to te bardziej różowe a ciepłe- to te z dominantą koloru żółtego.
W domowych warunkach można określić to przykładając do twarzy najpierw kartkę różową a potem żółtą (przy świetle dziennym). Będzie widać przy której kartce twarz będzie wyglądała bardziej zdrowo, promiennie, do której będzie bardziej pasować odcieniem.

Jeśli nasza twarz lepiej wygląda przy kartce żółtej-tzn. że nasza skóra ma tonację ciepłą i w sklepie szukamy podkładów w odcieniach żółci, pomarańczy, złotych brązów:



Jeśli nasza twarz ma tonację zimną (lepiej prezentuje się przy kartce różowej)- szukamy podkładów o takiej tonacji- czyli beże z domieszką różowego, brunatne brązy:





2. WYBÓR PRAWIDŁOWEKO KOLORU

Gdy już wiemy jakiech kolorów mamy szukać musimy jeszcze dobrać jego prawidłowy odcień.
W tym celu wybieramy kilka kolorów (na przykład 4) które wydają się nam odpowiednie.
Niestety tutaj również jest mała PUŁAPKA- mianowicie w drogeriach nie ma dobrego światła do wyboru koloru. Trzeba to zrobić przy świetle dziennym, dlatego najlepiej albo przelać sobie po odrobinie z każdego koloru do jakiegoś pojemniczka lub większą ilość na rękę i wyjść na zewnątrz w celu dalszej analizy.

Po drugie- skóra na której będziemy testować kolory musi być nie pomalowana. Dlatego gdy idziemy na zakupy w celu dobrania podkładu-NIE MALUJEMY TWARZY!

I wreszcie po trzecie- jak już mamy te nasze próbki, nie pomalowaną twarz i znajdujemy się przy świetle dziennym możemy przejść do wyboru koloru.

Nakładamy grubszą warstwę każdego koloru na dolnej linii żuchwy, tam gdzie zaczyna się przejście w szyję ( nie na rękę, nogę czy coś jeszcze innego tylko w to dokladnie miejsce bo wlaśnie tam będziemy używać podkładu) i-WAŻNE- czekamy ok. 2 minut. Po co?? Mianowicie każdy podkład po nałożeniu na skórę utlenia się i ciemnieje dlatego dajemy mu te 2 minutki żeby osiągnął swój docelowy kolor.

Następnie każdy kolor lekko rozcieramy i wtedy już widać który kolor jest nasz.

Przykład:




Dla tej Pani jak widać odpowiedni jest kolor środkowy.

Nie wybieramy podkładów ciemniejszych bo to bardzo postarza i tworzy efekt nieestetycznej maski.
Można natomiast wybrać podkład odrobinę (pół tonu) jaśniejszy w przypadku gdy np mamy dużą różnicę pomiędzy kolorem twarzy a szyi (szyja zazwyczaj jest jaśniejsza).

I to by było na tyle
Trochę przerażające ale lepiej poświęcić na to więcej czasu bo zaprocentuje to nienagannym wygladem naszej twarzy:)

I jeszcze jedno-
jak wiadomo latem skóra jest bardziej opalona niż zimą. Dlatego dobrze mieć dwa kolory podkładu- jeden pasujący do naszej skóry wtedy gdy jest ona najjaśniejsza i drugi-gdy jest najciemniejsza. W razie potrzeby kolory te można ze sobą mieszać.Co ważne-wraz z opalenizną nie zmienia się tonacja naszej skóry (zimna lub ciepła). Pozostaje ona taka sama-zmienia się tylko odcień- jest jaśniejsza lub ciemniejsza!

Amen