Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2013

Co dalej??

Jako że jestem w fazie intensywnego zastanawiania się co dalej z blogiem/blogami i ogólnie moim pisaniem zapraszam wszystkich na Facebook bo tam sie jeszcze cos nowego od czasu do czasu pojawia :) https://www.facebook.com/pages/Marta-Gajda-Make-Up/126318717452509

Nie że całkiem chcę skończyć z blogowaniem! Co to to nie. Po prostu nagle zauważyłam że na blogu nie jestem w stanie przekazać wszystkiego co bym chciała a chciałabym naprawdę dużo tylko nie wiem jak się za to zabrać.

Ostatnio nawet przemknęło mi przez myśl założenie vloga(!) tak-ja osoba która ma ogromne kompleksy i całe życie uciekała przed kamerami bo nienawidzi się oglądać na filmach!
Jednak to nie jest na tą chwilę możliwe, już pomijając kwestię tego że chyba psychicznie nie dałabym rady :), to po prostu nie posiadam nawet kamery, nigdy niczego nie nagrywałam i nie mam zielonego pojęcia o programach do montowania filmów ani o niczym co jest z tym związane.
Wiem jednak że taka forma pozwoliła by mi na przekazanie i pokazanie dużo więcej niż do tej pory...

Myślę więc intensywnie co tu począć żeby było dobrze...

A na pocieszenie ostatni Facechart. Jeszcze do ideału to mi brakuje ale ćwiczę dzielnie :) Usta i nos coraz lepiej wychodzą :)



Pozdrawiam wszystkich cieplutko  :*

środa, 27 marca 2013

MAC Stylish Brow

Pamiętacie jak pisałam kiedyś o tym jak można zrobić samodzielnie bardzo trwały produkt do podkreślania brwi?? :  http://martucha880.pinger.pl/m/11069657/diy-wosk-do-brwi


MAC właśnie wprowadził taki Fluidline wraz z limitowaną kolekcją The Stylish Brow:



Czyli coś dla leniwych którym się nie chce mieszać :) Produkt naprawdę godny polecenia,jak wyschnie jest nie do zdarcia.Przypomina mi Aqua Brows z MUFE tylko jak dla mnie konsystencja bardziej "przystępna"-nie trzeba nic nigdzie wylewać tylko nabieramy kosmetyk bezpośrednio na pędzelek.

Oczywiście zaopatrzyłam się w najbardziej uniwersalny kolor- Dirty Blonde:



Przyda się,tym bardziej iż ostatnio prowadzę walkę z moimi brwiami-próbuję im nadać ostateczny kształt co nie jest łatwe bo nie dośc że są asymetryczne to jeszcze włoski rosną mi w dół i w ogóle skaranie Boskie z nimi :) Ale walczę :)

środa, 20 lutego 2013

Makijaż- Wiosno Przybywaj!

Dziś na przekór śniegowi za oknem będzie makijaż w kolorach pierwszych rozwijających się wiosennych kwiatków.

Do makijażu użyłam:

- jako baza pod cienie- Paint Pot MAC w kolorze Layin' Low (limitowany)

- cienie:
jasny pod łukiem brwiowym- Kobo-Almond;
cienie The Body Shop: zielono-złoty (44),beżowo-brzoskwiniowy (41),biel opalizująca na zieleń (08)
fiolet-sypki pigment dostępny na Allegro- 76

- brwi- kredka FM Group- kolor Auburn

- brązowy eyeliner w żelu Inglot-80

- na policzkach- brązer z Sephory + róż Essence z limitowanej serii Vintage District

- na ustach- Tinted Lip Conditioner MAC-kolor Petting Pink


wtorek, 19 lutego 2013

MAC- Tinted Lip Conditioner- moja nowa miłość


W produkcie o którym będę pisać zakochałam się od pierwszego użycia.

 O tym że jestem maniaczką nawilżonych ust wie każdy kto mnie zna- wszędzie mam pochowane jakieś balsamy, błyszczyki, usta smaruję przez cały dzień :) Nie znoszę uczucia wyschniętych ust.

Balsam ten odkryłam oczywiście w nowej pracy, użyłam go raz z ciekawości i od tamtej pory totalnie go uwielbiam.

Mowa o Tinted Lip Conditioner Spf 15 firmy MAC Cosmetics.
Występuje w 3 odcieniach lekko barwionych oraz jednym bezbarwnym.

Mój kolor to Petting Pink- delikatny pastelowy róż.




W składzie znajdziemy m.in:
- olejek rycynowy
- olejek ze słodkich migdałów
- masło Shea
- olejek awokado
- wyciąg z protein pszenicy
- wyciąg z rumianku


Za co go uwielbiam :

- za to że w jednej chwili cudownie wygładza usta co czuć i widać-usta stają się takie mięciutkie, nawilżone, jakby pełniejsze

- świetnie sprawdza się pod pomadkę (wersja bezbarwna)- nałożony przed makijażem ratuje nawet najbardziej spierzchnięte usta tak, że można na nie nałożyć szminkę i nie widać suchych skórek

- konsystencja jest idealna-nie za rzadka nie za gęsta dzięki czemu trzyma się na miejscu ale się nie klei

- waniliowy zapach

- kolor wygląda naturalnie, często w ogóle nie maluję ust, nakładam tylko ten balsam a słyszę po kilka pytań dziennie czym je malowałam  :)

- posiada filtr Spf 15

- duża pojemność- 15 ml

- wydajny-wystarczy mała ilośc na ustach a przez to że się fajnie trzyma-nie trzeba wielokrotnie poprawiać

Naprawdę polecam. Mimo niemałej ceny (65zł) uważam że warto bo wystarczy na długo.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Makijaż Violet Fog

Jestem, żyję  :)

Zanim Wan jednak pokażę dzisiejszy makijaż chciałam się Wam pochwalić troszkę- dostałam nową pracę i *będę pracować we WROCŁAWSKIM MAC-u!!!*



Zaczynam od lutego ale pierwsze dni to będzie tak naprawdę szkolenie więc proszę nie robić pielgrzymek do MAC-a zanim się wszystkiego nie nauczę  :)

Nie no żartuję oczywiście  :D
Nadal nie mogę w to uwierzyć, mam nadzieję że dam radę i nie zrobię z siebie pośmiewiska  :)

No to teraz makijaż. Nazwałam go Violet Fog bo po prostu kojarzy mi się z zamglonym niebem w odcieniach fioletu.

Główne produkty użyte do makijażu to:
- Maybelline Color Tattoo w kolorze Permanent Taupe
- cień My Secret w kolorze 519
- fioletowy cień z paletki Sleek Sparkle 2 - kolor Illusion
- czarny eyeliner w żelu Catrice



:*

środa, 2 maja 2012

MAC Mineralize Skinfinish Natural- RECENZJA

Poużywałam na rózne sposoby, także mogę już coś na jego temat powiedzieć.

Recenzja dotyczy tego produktu:

Cena w sklepie- 110zł

 Pojemność- 10g

 Dostępność- salony MAC ( nie radzę kupować na Allegro gdyż istnieje 90% prawdopodobieństwa iż otrzymamy podróbkę, najlepiej pytać czy sprzedający ma od produktu paragon)

 Opis producenta- Prasowany, wypiekany, mineralny puder prasowany. Niezwykle wydajny. Może być używany jako podkład, jako puder, również do poprawek w ciągu dnia zarówno pędzlem jak i puszkiem. Daje bardzo naturalny efekt, do tego pięknie maskuje naczynka, bez efektu maski.
Pozwala mi na 10 lat młodszy wygląd nawet po zrobieniu makijażu. Nie przesusza cery. Dostępny z 5 odcieniach.


Posiadam odcień MEDIUM, którego nie wiedzieć czemu nie ma na stronie MAC-a...

W każdym razie kolor jest jasny, do mojej cery dobrany idealnie a jestem naturalnym baldziochem

Może opiszę jeszcze moja cerę dla pełniejszego obrazu:
generalnie nie jest najgorsza, lekko się tłuści w strefie T ale nie za mocno (bardziej przed okresem), jest dosyć wrażliwa na bodźce mechaniczne (np podczas peelingu lub masażu twarzy szybko reaguje czerownym odczynem skóry) i ma skłonność do rozszerzonych naczynek na policzkach (szybko się rumienię przy zmianach temperatury).

Pudru używałam na różne sposoby- nakładając na podkład pędzlem, gąbką do pudru oraz- co dla mnie było nowością- samodzielnie, bez podkładu pod spód (Szczerze powiem że nigdy wcześniej nie używałam pudrów bez podkładu, zawsze musiałam mieć coś pod spód chociażby o minimalnym kryciu, ale jednak).

 Moja opinia:


- Przede wszystkim puder nie podkreśla suchych skórek. Cera wygląda po nim świeżo i jest nawilżona.

- Puder trochę pyli w opakowaniu podczas nakładania ale nie mocno więc się nie marnuje

- Nałożony pędzlem na podkład nie daje zbyt mocnego krycia, ładnie wykańcza całość

- Nakładany gąbką do pudru dociskając miejsce przy miejscu daje mocniejsze krycie i dłużej wytrzymuje (ale to w sumie jak każdy puder nałożony w ten sposób)

- Puder nie daje efektu całkowitego matu, raczej pozostawia skórę naturalnie satynową

- Puder nałożony bez podkładu (pędzlem typu flat top kolistymi ruchami) daje dobre krycie, bardzo ładnie ukrywa pory i przebarwienia na twarzy.
Byłam zaskoczona efektem gdyż tak jak pisałam- nigdy wcześniej nie używałam pudrów w ten sposób.
Tutaj ogromny plus za efekt końcowy.

Zdjęcie przed


i po użyciu samego pudru, bez podkładu

- Puder jest bezzapachowy, przynajmniej ja nic nie wyczuwam  :)

A teraz może o minusach a właściwie jednym ale dla mnie znaczącym- TRWAŁOŚĆ.
Niestety ale puder do najtrwalszych nie należy.
To co na początku jest jego plusem- czyli że nie daje całkowitego matu dzięki czemu cera wygląda zdrowo- potem przeradza się w minus bo im dłużej go mamy na twarzy tym buzia zaczyna się coraz bardziej świecić i zaczynają być widoczne prześwity.

Ok. 4 godzin to max tego pudru, potem trzeba poprawiać.

Moim zdaniem jak na produkt za 110zł to jednak trochę za mało.

Z tego też powodu nie kupiłabym go ponownie bo uważam ze można znalezć coś zbliżonego jakościowo ale w niższej cenie.

 To tyle mam do powiedzenia, mam nadzieję że ta recenzja się komuś przyda :)

niedziela, 22 kwietnia 2012

Prezenty Urodzinowe :)

Co prawda urodziny mam za 2 tygodnie dopiero ale już się nie mogłam doczekać prezentów więc namówiłam mojego mężczyznę żeby mi kupił wcześniej  :P

1. The Balm- Mary-Lou-Manizer, czyli mój wymarzony rozświetlacz.


Po lewej w świetle dziennym, po prawej w sztucznym

2. Paint Pot- MAC, kolor Painterly. Kolejna rzecz która mi się marzyła już jakiś czas- jest to najgenialniejsza pod słońcem baza pod cienie, która już sama w sobie ma cudny kolor pudrowego różu



3. Mineralize Skinfinish Natural- MAC, kolor Medium. Prasowany puder mineralny, którego można używać na podkład lub samodzielnie gdyż można nim uzyskać mocne krycie. Czytałam dużo pozytywnych recenzji o nim ale osobiście jeszcze nie użyłam więc nie wiem jak się sprawuje

4. Puder brązujący i róż FM. Puder w kolorze Chot Choccolate, róż- Sun Touch. to juz w sumie kupione tak spontanicznie i dodatkowo


I jeszcze inne ostatnie zakupy:

- Kupiłam w końcu podkład Flower Perfection w postaci testerów. Za 36ml podkładu zapłaciłam 30zł (30ml w sklepie kosztuje 60zł)

-cienie MIYO. Ich cienie perłowe w konsystencji są identyczne jak cienie KOBO-takie jakby lekko tłuste, bardzo mocno napigmentowane


ALE BĘDĘ MALOWAĆ :D