poniedziałek, 25 marca 2013

Makijaż- Pastelove

Dziś makijażyk w kolorach kojarzących mi się z sezonem wiosennym.
Zrobiłam go parę dni temu ale miałam nie wrzucać bo nie jestem z niego do końca zadowolona...jednak chęć sprowadzenia wiosny chociaż w taki sposób była silniejsza  :)
 Naprawdę już mam dość obecnej pogody,nic mi się nie chce przez nią i najchętniej nie wychodziłabym z domu :/  Dobrze że chociaż dzisiaj wyszło słoneczko,mam nadzieję że to dobry znak.

Makijaż


Całośc wykonana cieniami Paese Kaszmir

wtorek, 19 marca 2013

Paleta 15 cieni Paese

Mam juz moją paletkę z Paese o której pisałam  :)

Wygląda tak:




Sama paleta nie jest jakiejś powalającej jakości-ot plastik taki przykrywany plastikowym wieczkiem :) Natomiast cienie są cudowne,mięciutkie,kremowe i świetnie napigmentowane. Jednym słowem POLECAM!

Dla przypomnienia jeszcze-paleta dostępna na stoiskach Paese,nie wiem czemu nie ma o niej wzmianki na stronie internetowej.
W palecie mieści się 15 cieni (same wybieracie jakie), każdy ma aż 5 gram! Koszt: 69zł.

Cienie na dłoni:


Baza pod cienie Inglot-opinia

Jak pisałam dwa posty wcześniej-kupiłam brązową bazę pod cienie z Inglota.
Podobał mi się przede wszystkim jej kolor-potrzebowałam takiego brązu do smoky i ogólnie do podbijania kolorów pigmentów- ale i konsystencja-bardzo kremowa,ładnie rozprowadzała się na skórze....i na tym plusy się kończą. Jako baza nie sprawuje się nic a nic, po prostu tragedia. Nie wiem jak Inglot mógł wypuścić tak słaby produkt i jeszcze chcieć za niego po normalnej cenie prawie 40zł!

Makijaż wyglądał koszmarnie już po ok.godzinie-cienie zaczęły znikać i rolować się w załamaniu (powiem tylko że na mojej powiece bez bazy cienie trzymają się ok.3 godzin).
Naprawdę dawno nie miałam do czynienia z tak słabym produktem.

Tak więc NIE POLECAM absolutnie.

Mi jednak było szkoda wydanych pieniędzy a poza tym jak pisałam wcześniej-kolor mi bardzo odpowiadał,więc postanowiłam coś z nią pokombinować. Dolałam więc dwie kropelki Duraline (jak to dobrze że Inglot produkuje też tak dobry produkt którym można wyratować tak naprawdę wszystko),lekko zmieszałam z górną warstwą bazy i taki produkt spełnia swoje funkcje w 100%-makijaż trzymał się jak należy cały dzień.

Co nie zmienia faktu że sama baza jest do niczego :/

makijaż- Berry Yoghurt

Dziś makijaż w drugich (oprócz zieleni) moich ulubionych kolorach-czyli w odcieniach bordo,fioletu i granatu.

Do jego wykonania użyłam cienia Paese Kaszmir nr 614 (to ten jogurtowo różowy na całej powiece), cieni z paletki Sleek Darks oraz bordowego cienia Inglot. Poza tym na dolnych rzęsach bordowy tusz do rzęs.



Ja chcę wiosnęęę!!

czwartek, 7 marca 2013

Nowości, które polecam

Co ostatnio zagościło w mojej kosmetyczce i mogę polecić:

 - Essence- Stay Matt Lip Cream- czyli jak pisze producent-matujący balsam do ust. W sumie jest to dobre określenie. Kosmetyk ten ma konsystencję takiego puszystego musu, pachnie bardzo słodko ciasteczkami :) Moim zdaniem nie daje efektu całkowitego matu tylko bardziej satyny, nie jest to też kosmetyk z typu tych zastygających co moim zdaniem jest plusem bo nie wysusza ust. Trwałość nie jest powalająca-pomadka ta po pewnym czasie tak jakby wtapia się w usta tak, że wyglądają jakby naturalnie miały taki kolor i w ogóle nie czuć że coś na nich jest. Pierwszy raz spotkałam się z takim czymś ale bardzo mi się to podoba bo daje mega naturalne wykończenie. Na codzień moim zdaniem super.

 Na zdjęciu poniżej dwa kolory które posiadam. Przepraszam za mega nierównomierne rozprowadzenie na ustach ale robiłam to po ciemku :)  Górna warga Velvet Rose, dolna- Soft Nude.



- Paese- cienie z nowej serii Kaszmir ze zwiększoną pigmentacją oraz dwie kredki- cielista na linię wodną i ciemna zieleń.



Cienie mnie zachyciły od pierwszego dotknięcia-są mięciutkie i świetnie napigmentowane (i mają aż 5 gram). Świetnie się rozprowadzają, blendują i ładnie wygładzają powiekę. Pierwszy z lewej używam jako róż :) Kupiłam najpierw te 3 po długim posiedzeniu przy stoisku bo cała paleta jest naprawdę ładna (skłąda się w większości z naturalnych bazowych odcieni) i nie mogłam się zdecydować które wziąć. Dopiero potem poczytałam w internecie że można sobie skomponować paletę składającą się z 15 cieni (nie musi to być jeden rodzaj,można wybrać dowolne 15 cieni z oferty) za kwotę 69zł co daje niecałe 5zł za cień! Więc dziś sobie taką zamówiłam, powinna być do odbioru do tygodnia czasu (pokażę napewno jak już będę miała) :)
Kredki natomiast są wodoodporne. Beżowej używam oczywiście na linię wodną-ma bardzo fajny odcień. Trzyma się całkiem przyzwoicie. Po kilku godzinach trochę blednie ale jeśli chodzi o cieliste kredki to jeszcze nie znalazłam takiej która by wytrzymała calutki dzień (może któraś z Was może jakąś polecić??)

- Inglot- Pędzelek do blendowania 4ss, brązowa baza pod cienie i dwie kremowe pomadki z nowej kolekcji.

Zacznę od pomadek, które jak już nie raz pisałam bardzo lubię. Niedawno weszła nowa kolekcja w nieco szalonych kolorach ( ogromny plus dla firmy Inglot za wprowadzanie produktów niebanalnych,które można wykorzystać np przy sesjach zdjęciowych):



Ja zdecydowałam się na odcień koralowo-pomarańczowy i biały, który świetnie służy do rozjaśniania szminek dzięki czemu z jednej pomadki możemy uzyskać wiele różnych odcieni! (na zdjęciu przykład po prawej stronie).
Poza tym: cudowny duży puszysty pędzelek do blendowania 4ss czyli większa wersja kultowego już 6ss oraz brązowa baza pod cienie (tutaj trochę ryzyk-fizyk bo słyszałam skrajne opinie o bazach Inglota a sama jeszcze nie miałam okazji używać, ale bardzo spodobał mi się odcień brązu i do tego była przeceniona o 50%)


środa, 27 lutego 2013

Face Charts

Face Chart jest to w skrócie projekt makijażu zrobiony na kartce. Może słuzyć np klientce, kiedy to przychodzi do wizażysty, uczy się jak powinna się malować a na koniec otrzymuje Face Chart tego makijażu żeby zapamiętać co i gdzie powinno się znajdować. Służy też samym wizażystom-projektują wcześniej makijaż (np. na sesję)- który potem odtwarzają na modelce.
Ja uważam że jest to także świetna okazja do szlifowania warsztatu, także polecam poćwiczyć sobie w domciu :)

Face Chart wykonujemy kosmetykami i pędzlami do makijażu ( w ruch idą pudry, cienie, kredki, szminki itp odpadają tylko błyszczyki gdyż są za tłuste i porobią plamy).
Wbrew pozorom nie jest tak łatwo rozblendować kosmetyk na kartce :)

Pusty Face Chart wygląda tak:

A tu 3 ostatnio przeze mnie stworzone:

Evil Woman



Marilyn



Deep Sea




piątek, 22 lutego 2013

Makijaż

Zawsze nazywam moje makijaże, jednak dziś zabrakło mi pomysłu...może Wy mi pomożecie jak go nazwać?? Chętnie posłucham z czym się Wam taki makijaż kojarzy :)

Całość wykonana paletkami Sleek- Darks i Oh So Special + granatowy eyeliner w żelu Catrice


środa, 20 lutego 2013

Makijaż- Wiosno Przybywaj!

Dziś na przekór śniegowi za oknem będzie makijaż w kolorach pierwszych rozwijających się wiosennych kwiatków.

Do makijażu użyłam:

- jako baza pod cienie- Paint Pot MAC w kolorze Layin' Low (limitowany)

- cienie:
jasny pod łukiem brwiowym- Kobo-Almond;
cienie The Body Shop: zielono-złoty (44),beżowo-brzoskwiniowy (41),biel opalizująca na zieleń (08)
fiolet-sypki pigment dostępny na Allegro- 76

- brwi- kredka FM Group- kolor Auburn

- brązowy eyeliner w żelu Inglot-80

- na policzkach- brązer z Sephory + róż Essence z limitowanej serii Vintage District

- na ustach- Tinted Lip Conditioner MAC-kolor Petting Pink


wtorek, 19 lutego 2013

MAC- Tinted Lip Conditioner- moja nowa miłość


W produkcie o którym będę pisać zakochałam się od pierwszego użycia.

 O tym że jestem maniaczką nawilżonych ust wie każdy kto mnie zna- wszędzie mam pochowane jakieś balsamy, błyszczyki, usta smaruję przez cały dzień :) Nie znoszę uczucia wyschniętych ust.

Balsam ten odkryłam oczywiście w nowej pracy, użyłam go raz z ciekawości i od tamtej pory totalnie go uwielbiam.

Mowa o Tinted Lip Conditioner Spf 15 firmy MAC Cosmetics.
Występuje w 3 odcieniach lekko barwionych oraz jednym bezbarwnym.

Mój kolor to Petting Pink- delikatny pastelowy róż.




W składzie znajdziemy m.in:
- olejek rycynowy
- olejek ze słodkich migdałów
- masło Shea
- olejek awokado
- wyciąg z protein pszenicy
- wyciąg z rumianku


Za co go uwielbiam :

- za to że w jednej chwili cudownie wygładza usta co czuć i widać-usta stają się takie mięciutkie, nawilżone, jakby pełniejsze

- świetnie sprawdza się pod pomadkę (wersja bezbarwna)- nałożony przed makijażem ratuje nawet najbardziej spierzchnięte usta tak, że można na nie nałożyć szminkę i nie widać suchych skórek

- konsystencja jest idealna-nie za rzadka nie za gęsta dzięki czemu trzyma się na miejscu ale się nie klei

- waniliowy zapach

- kolor wygląda naturalnie, często w ogóle nie maluję ust, nakładam tylko ten balsam a słyszę po kilka pytań dziennie czym je malowałam  :)

- posiada filtr Spf 15

- duża pojemność- 15 ml

- wydajny-wystarczy mała ilośc na ustach a przez to że się fajnie trzyma-nie trzeba wielokrotnie poprawiać

Naprawdę polecam. Mimo niemałej ceny (65zł) uważam że warto bo wystarczy na długo.

środa, 30 stycznia 2013

Makijaże z paletką Sleek Oh So Special

Dawno nie pokazywałam zakupów kosmetycznych, więc dzisiaj zrobię to zbiorowo. Nie będę dokładnie opisywać pojedyńczych kosmetyków-będą się pojawiać stopniowo na blogu przy konkretnych makijażach.

A kufer mój wzbogacił się o:



- paletkę Sleek Oh So Special- uważam ze każdy powinien ją mieć.Piękne bazowe kolory do stworzenia zarówno dziennego jak i mocniejszego makijażu

- rozkładany pędzel kabuki Real Techniques- już go pokochałam- mięciutkie włosie (ale to jak we wszystkich pędzlach RT), ogromna wielofunkcyjność a twarz wymodelować można dosłownie dwoma ruchami

- 3 cienie The Body Shop (wyjęłam z opakowań żeby wsadzić do zbiorczek kasetki) i jeden Kobo (kolor Almond)

- dwa eyelinery z limitowanej kolekcji Catrice Out Of Space

- Paletka na wkłady Inglot + kilka nowych cieni do niej.

I przykładowe makijaże z paletką Sleeka:

-mocniejszy (jako bazę użyłam cień w kremie z limitowanej kolekcji Hidden World)



- i delikatniejszy na codzień. Brązowy cień z paletki Sleek a na całej powiece ruchomej pigment MAC w kolorze Naked


poniedziałek, 28 stycznia 2013

Makijaż Violet Fog

Jestem, żyję  :)

Zanim Wan jednak pokażę dzisiejszy makijaż chciałam się Wam pochwalić troszkę- dostałam nową pracę i *będę pracować we WROCŁAWSKIM MAC-u!!!*



Zaczynam od lutego ale pierwsze dni to będzie tak naprawdę szkolenie więc proszę nie robić pielgrzymek do MAC-a zanim się wszystkiego nie nauczę  :)

Nie no żartuję oczywiście  :D
Nadal nie mogę w to uwierzyć, mam nadzieję że dam radę i nie zrobię z siebie pośmiewiska  :)

No to teraz makijaż. Nazwałam go Violet Fog bo po prostu kojarzy mi się z zamglonym niebem w odcieniach fioletu.

Główne produkty użyte do makijażu to:
- Maybelline Color Tattoo w kolorze Permanent Taupe
- cień My Secret w kolorze 519
- fioletowy cień z paletki Sleek Sparkle 2 - kolor Illusion
- czarny eyeliner w żelu Catrice



:*

czwartek, 17 stycznia 2013

Pierwsze urodziny studia fryzjerskiego Fedoryszyn

W ubiegły piątek miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w imprezie zorganizowanej z okazji pierwszej rocznicy istnienia studia fryzjerskiego Fedoryszyn we Wrocławiu przy ulicy krakowskiej 52.

Malowałam tam modelki firmy MaxMara. Swoje pokazy miała też Agnieszka Światły oraz marka Inspiracje (mają butik w Arkadach Wrocławskich).
Imprezę uświetniła swoim wokalem Ewelina Lisowska.

Przeżycie fantastyczne a samo studio ma bardzo przyjemny wystrój i pracują w nim świetni styliści(co widać zarówno po fryzurach modelek jak i mówię z doświadczenia bo miałam okazję być strzyżona przez stylistkę Agnieszkę i z nowej fryzury jestem bardzo zadowolona, włosy układają się o niebo lepiej), z resztą zobaczcie same pierwszą relację (pokaz MaxMary od 4:06 ale polecam obejrzeć całość i na pełnym ekranie):

http://www.youtube.com/watch?v=_X1uAWcQEkM&feature=share



Występ Eweliny w towarzystwie Kacpra Duraja:

http://www.youtube.com/watch?v=I15YEsxI_0Y&feature=youtu.be

Pierwsze zdjęcia natomiast można znalezć na blogu meriwild: meriwild.blogspot.com/(…)urodziny-studio-fedoryszyn…
lecz na pewno będzie ich więcej bo była też ekipa Wro Street Fashion: www.facebook.com/WroStreetFashion?ref=ts&fref=ts więc czekam jeszcze na zdjęcia od Maćka.



(zdjęcia z bloga meriwild)


czwartek, 10 stycznia 2013

ULUBIEŃCY 2012 ROKU

Kosmetyki których używam na okrągło, które stały się moimi zdecydowanymi ulubieńcami w tym roku.

W KATEGORII MAKIJAŻ :

1. Pudry Ben Nye

Moja recenzja na ich temat: martucha880.pinger.pl/m/14963178

2. Sleek- ogólnie jako marka

Pokochałam ich róże, w tym roku wypuścili też dwie paletki w kolorach które uwielbiam- Darks i Sparkle 2 , bardzo dobry zestaw Contour Kit. Mam nadzieję że i w tym roku doczekamy się paletek w niespotykanych kolorach o tak świetnej pigmentacji.

3. Baza pod cienie FM Group


Już chyba wcześniej niż w 2012 kupiłam ją na próbę choć do tamtej pory uznawałam tylko bazę ArtDeco.
Teraz na codzień używam właśnie FM Group. Podbija kolor cieni, makijaż stoi w miejscu mimo najrozmaitszych warunków zewnętrznych, fajna konsystencja (na początku wydaje się trochę dziwna taka jakby gumowata. Ja nabieram zawsze trochę szpatułką-żeby tam nie macać paluchem, rozgrzewam przez chwilkę pocierając o siebie dwa opuszki palców i wtedy nakłada się na powiekę jak masełko)

4. Żelowy Eyeliner Catrice


Juz nie raz pisałam że go kocham. Jak dla mnie konsystencja idealna-nakłada się równomiernie a kreskę maluję jednym pociągnięciem, wytrzymuje cały dzień, ideał.

5. Korektory Flormar



Świetna konsystencja, świetne zarówno pod oczy jak i do reszty twarzy. Odkąd kupiłam pierwszy na stałe zagościł w moim makijażu i używam ich pod oczy codziennie. Dodatkowy plus za wydajność i cenę (11zł)

W KATEGORII PIELĘGNACJA

1. Masła i peelingi Dairy Fun



Za nieziemskie zapachy i super nawilżenie skóry

*2. Płyn do higieny intymnej Ziaja z kwasem mlekowym*



Po prostu go lubię. Delikatnie przyjemnie pachnie i przede wszystkim można zapomnieć o infekcjach intymnych

W KATEGORII AKCESORIA

1. Pędzle Real Techniques


Tak naprawdę cała reszta moich pędzli poszła w odstawkę odkąd mam Real Techniques. Siostry Pixiwoo wiedziały co robią  :)

2. Tanglee Teezer


Mam długie włosy które się strasznie plączą przy pierwszym lepszym wietrze. Ta szczotka rozczesuje je bezproblenowo.

A jakie są wasze ulubione kosmetyki minionego roku?? Chętnie się dowiem, może odkryję coś nowego :)

wtorek, 8 stycznia 2013

Makijaż- Black Rainbow


Inspiracje ostatnio czerpię z różnych dziwnych rzeczy   :)

Dziś był to lakier Miss Sporty:



Makijaż:




Użyłam:



 - jako baza- cień w kremie Maybelline Color Tattoo nr 60-Timeless Balck
- czarna kredka Vipera
- cienie: sypki Inglot AMC nr 37, pigmenty (dostępne na Allegro) nr 214 i 106

Makijaż- Frozen Berries

Bez zbędnego gadania dzisiejszy makijaż:





Cienie użyte do makijażu oka:

- Inglot: matte 355, pearl 399, pearl 452, AMC shine 142
- The Body Shop nr 40
- MIYO - Lovely Lucy nr 43
- jako baza pod cienie - żelowy eyeliner z Inglota w kolorze białym

 A do makijażu zainspirowały mnie spodnie z Tally Weil ;)



Jak Wam się podoba i Wam się nudzi czasem to możecie poklikać w serduszka ;)  www.makeupgeek.com/members/marta-make-up/looks/

Zapraszam też na mój FB: www.facebook.com/(…)126318717452509…

Pozdrawiam

Flormar Terracota Powder + makijaż Night Fever

Dziś chciałam Wam pokazać rozświetlające pudry/róże z Flormaru bo są bardzo fajne - dobrze się trzymają, ładnie rozświetlają, bardzo wydajne.

Kupiłam 2 odcienie: 25 i 46.

Pierwszy to taki raczej rozświetlacz, w opakowaniu wygląda dość dziwacznie ale po zmieszaniu kolorki tworzą naprawdę piękny efekt, który ciężko uchwycić na zdjęciu. Daje efekt tafli z maleńkimi migoczącymi drobinkami.

Drugi natomiast to rozświetlający róż o ślicznym brzoskwiniowym odcieniu.

Cena w sklepie to ok. 35zł
Pojemność- 9g.
Produkt wypiekany




nr 25 na skórze prezentuje się mniej więcej tak:



I mam jeszcze szybciutki makijaż- smoky eyes w fioletach i cieniowane połyskujące usta



Może się komuś przyda na jakąś imprezę  :)